GOKiB Krasne > Biblioteka Publiczna w Krasnem -100 rocznica śmierci Henryka Sienkiewicza

Biblioteka Publiczna w Krasnem -100 rocznica śmierci Henryka Sienkiewicza

„Nie zobaczę już wolnej Polski” – 100 lat temu zmarł Henryk Sienkiewicz.
Były to ostatnie słowa pisarza tworzącego ku pokrzepieniu serc. Sienkiewicz zdążył przed swoją śmiercią zapoznać się z ogłoszonym przez Niemców i Austriaków tzw. Aktem 5 listopada, w którym zaborcy zapowiedzieli utworzenie samodzielnego państwa polskiego. Stał się wielki fakt historyczny. Trzeba tylko, żeby się zaczął wcielać – tak skomentował całą sprawę w ostatnim liście do córki, w przeddzień swojej śmierci. Sienkiewicz umarł 15 listopada o godzinie 9:00 wieczorem na sklerozę naczyń wieńcowych. Jego pogrzeb odbył się tydzień później w kościele katolickim w Vevey przy asyście starych polskich sztandarów z muzeum w Raperswilu. Co ciekawe, wszystkie walczące ze sobą państwa przysłały na pogrzeb swoich delegatów, którzy pomimo trwających działań wojennych zgodnie zasiedli obok siebie. Trumna z ciałem Sienkiewicza przybyła do wolnej Polski w październiku 1924 roku, spoczęła w grobowcu w podziemiach katedry wawelskiej.

170 lat temu, 5 maja 1846 przyszedł na świat Henryk Sienkiewicz. Polski noblista, jeden z najpopularniejszych pisarzy przełomu XIX i XX wieku. Do dziś jego książki obecne są w kanonie lektur szkolnych. Jako 17-latek chciał wziąć udział w powstaniu styczniowym, ale był zbyt młody i nie pozwolono mu przystąpić do walk. W 1865 roku zdał egzamin maturalny. – Uczył się niespecjalnie .Uczył się właściwie tylko pod koniec roku, po to tylko żeby przejść z klasy do klasy. Bardzo dużo czytał, a inne przedmioty, poza historią, którą znał świetnie, mówiąc delikatnie, odpuszczał sobie.
Jego rodzice chcieli, żeby został lekarzem i Sienkiewicz zgodnie z ich wolą dostał się na wydział lekarski. Kilka miesięcy później jednak przeniósł się na filologię. Był zafascynowany Józefem Ignacym Kraszewskim. Co ciekawe, to Kraszewski jako pierwszy napisał „Krzyżaków 1410”, później ten pomysł kontynuował Sienkiewicz.
Pisał pod pseudonimem „Litwos” do „Gazety Polskiej” oraz „Niwy”. W lutym 1876 roku wraz z Heleną Modrzejewską i grupą znajomych wybrał się w podróż do USA. Podczas tej wyprawy powstały m.in.: „Listy z podróży do Ameryki”, „Latarnik” czy „Sachem”. Do Europy pisarz powrócił w 1878 roku. Zatrzymał się w Londynie, następnie przez rok przebywał w Paryżu. W 1881 roku wziął ślub z Marią Szetkiewiczówną, cztery lata później Maria zmarła na gruźlicę.

Doceniony przez naród
Od maja 1883 do marca 1884 roku w warszawskim „Słowie” i krakowskim „Czasie” drukowana była powieść „Ogniem i mieczem”. Ta i kolejne części „Trylogii” przyniosły pisarzowi wielką popularność. W 1884 roku pojawiły się pierwsze odcinki „Quo vadis”. Sześć lat później Henryk Sienkiewicz wydał „Krzyżaków”. W 25-lecie pracy twórczej otrzymał od narodu majątek ziemski w Oblęgorku.
Nagroda Nobla
Odbierając nagrodę Nobla, powiedział: Ci, którzy mają prawo ubiegać się o nagrodę ustanowioną przez szlachetnego filantropa nie należą do ludzi jednego szczepu i nie są mieszkańcami jednego kraju. Wszystkie narody tego świata idą w zawody o tę nagrodę w osobach swoich poetów i pisarzy. Dlatego też wysoki areopag, który tę nagrodę przyznaje i dostojny monarcha, który ją wręcza wieńczą nie tylko poetę, ale zarazem i naród, którego synem jest poeta.
Sienkiewicz podkreślał, że nagroda to wyróżnienie nie tylko dla niego, ale też dla Polaków, pozbawionych w tym czasie własnego państwa. Jego laur literacki był prawdziwym balsamem dla poddanych trójzaborowej niewoli rodaków. Po wybuchu wojny pisarz wyjechał do Szwajcarii. Z Ignacym Paderewskim założył Szwajcarski Komitet Generalny Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce. Zmarł 15 listopada 1916 w Vevey i został tam pochowany. Osiem lat później prochy Henryka Sienkiewicza sprowadzono do kraju i pochowano w podziemiach katedry św. Jana w Warszawie. Jak słusznie napisał Józef Szczublewski: Żywot Sienkiewicza doczesny był zaledwie cząstką wobec jego żywota pośmiertnego.

Zapraszamy do biblioteki po dzieła Sienkiewicza.

ZDJĘCIA: